• OKOŁOROWEROWO,  OKOŁOTREKKINGOWO,  PLANY ROWEROWE,  PLANY TREKKINGOWE,  SPORT I PODRÓŻE,  TOP

    Plany, plany, plany …

    Wielkimi krokami nadchodzi wiosna, więc najwyższy czas na zaplanowanie tegorocznych wyjazdów. Na pewno biorąc pod uwagę sytuację epidemiologiczną w tym roku skupimy się na wyjazdach krajowych, zarówno pod kątem krajoznawczym, na tzw. leniwca jak i pod kątem rowerowym. Mimo, że w kraju to na pewno nie będzie nudno, mogę zapewnić. Wbrew pozorom epidemia może spowodować, że odwiedzimy bardzo ciekawe miejsca w Polsce, w które pewnie tak szybko byśmy nie trafili gdyby nie ograniczenia związane z wyjazdami zagranicznymi. Przechodząc jednak do szczegółów. Jeśli chodzi o główny, tegoroczny wyjazd krajoznawczy to na pewno zawitamy na wschód. Nie zdecydowaliśmy jeszcze czy będzie to rejon rozciągający się między Augustowem i Białowieżą, czy raczej okolice…

  • OKOŁOTREKKINGOWO,  SPORT I PODRÓŻE,  TOP,  Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE

    Lata 80-te. To były czasy, czyli turystyczne łatanie dziur.

    Długo zastanawiałem się czy pisać w ogóle taki artykuł. Kogo dzisiaj interesuje  to w jaki sposób, będąc nastolatkami, spędzaliśmy czas w latach 80-tych XX w. Ktoś inny mógłby napisać jak to było w latach 70-tych, jeszcze ktoś inny jak w latach wcześniejszych. Dla młodszych odbiorców artykuł ten może być porównywalny do wyznań “dinozaura”, jednak myślę, że wiele osób, którym omawiane lata są bliskie powinna się spodobać ta pisanina, tym bardziej, że postaram się to zrobić trochę w humorystyczny sposób, bez zarzucania faktami typu encyklopedycznego. Czy wtedy było gorzej? Czy wtedy było lepiej? W zasadzie na tak zadane pytanie, nie podając parametrów, trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Bo niby co to znaczy lepiej…

  • MAŁOPOLSKA,  OKOŁOROWEROWO,  POLSKA,  REGIONY,  SŁOWACJA,  SPORT I PODRÓŻE,  TOP

    Tour de Tatra, czyli wokół Tatr rowerem w tę i nazad

    Zaraz po powrocie z wyjazdu, na pytanie jak było, zgodnie stwierdziliśmy, że był to, mimo że tylko trzydniowy, jeden z najprzyjemniejszych wyjazdów rowerowych ostatnimi czasy. Zarówno trasa, pogoda jak i noclegi stworzyły harmonijną całość, którą długo będziemy pamiętać. Zanim jednak trafiliśmy pod Tatry z rowerami minęło trochę czasu. Plan wyjazdu na opisywaną wycieczkę mieliśmy co najmniej od trzech lat, jednak nic z tego nie wychodziło, chociaż wyjazd niby trzy, góra czterodniowy. Niestety rokroczne kontuzje kierownika grupy skutecznie wstrzymywały realizację planów. W Dolinie Kwaczańskiej byliśmy już kilkakrotnie, o czym mogliście się przekonać czytając nasz artykuł Przez Góry Choczańskie, jednak za każdym razem robi ona niesamowite wrażenie, a atmosfera w niej panująca,…

  • OKOŁOTREKKINGOWO,  REGIONY,  SŁOWACJA,  SPORT I PODRÓŻE,  WARTO ZOBACZYĆ

    Tatrzańska Kometa

    Follow my blog with Bloglovin Bynajmniej nie o zjawiskach astronomicznych będzie to artykuł, chociaż tytuł może tak sugerować.  Sama nazwa Kometa może świadczyć, że będzie o czymś szybkim, w dodatku tatrzańskim, co ni jak nie układa się w jakąkolwiek sensowną całość. Nigdy wcześniej nie zastanawiałem się nad tą nazwą do momentu, kiedy zobaczyłem na dworcu kolejowym w Starym Smokowcu mały, zabytkowy pociąg żywcem przeniesiony z czasów monarchii austro – węgierskiej. Sytuacja wyjaśniła się bardziej, kiedy już po powrocie do domu zacząłem grzebać w internecie na ten temat. W tym miejscu należy wspomnieć, że obecna kolejka/tramwaj (električka), która porusza się u podnóża Słowackich Tatr Wysokich nie zawsze wyglądała tak jak obecnie.…

  • REGIONY,  SŁOWACJA,  SPORT I PODRÓŻE,  TOP,  WARTO ZOBACZYĆ

    Urokliwy słowacki Spisz

    Większość obszaru Słowacji stanowią góry. I w góry Słowacji wybiera się zdecydowana większość turystów. Masa ludzi przemierza bardzo atrakcyjne szlaki Małej i Wielkiej Fatry, Niżnych Tatr, Tatr Zachodnich, Wysokich i Bielskich, o pomniejszych masywach nie wspominając. Jednak nie samymi górami człowiek żyje. Niejednokrotnie będąc w drodze można zaobserwować mijane gdzieś z boku urokliwe miasteczka czy stojące na skałach i wzniesieniach potężne zamki. Zawsze wtedy mówimy, że następnym razem koniecznie musimy się tutaj zatrzymać.  Lata mijają, my zmieniliśmy kierunki wyjazdów, a atrakcje, które widzieliśmy z za szyby samochodu popadają w zapomnienie. Nie inaczej było z nami. W górach Słowacji byliśmy wielokrotnie, przejazdem przez Słowację również. Z części tych wyjazdów powstało kilka…

  • OKOŁOTREKKINGOWO,  REGIONY,  SŁOWACJA,  SPORT I PODRÓŻE,  TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE

    Z ponowną wizytą w Tatrach Słowackich

    Stało się pewną tradycją, że od jakiegoś czasu co dwa lata lądujemy w Tatrach Słowackich. Tak było również we wrześniu tego roku. Po niepewności spowodowanej pandemią zagrażającą w ogóle wyjazdowi udało nam się zebrać całą ekipą pewnego wrześniowego dnia w Starym Smokowcu. Radość była tym większa, że po latach absencji dołączył do nas ponownie Boguś – dobry duch zespołu. Nie obyło się jednak bez falstartu, gdyż jeden z naszych samochodów, już po załadowaniu się do niego, odmówił współpracy. Na szczęście udało nam się kupić jedne z ostatnich biletów na autobus z Wrocławia do Zakopanego. Dzięki temu, że drugi samochód bez przeszkód dojechał na miejsce nasi koledzy przyjechali po nas do…

  • OKOŁOTREKKINGOWO,  REGIONY,  RUMUNIA,  SPORT I PODRÓŻE,  TOP,  TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE,  Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE

    Marmarosze wymarzone

    Można powiedzieć, że wyprawa w Marmarosze w roku 2011 nie była dziełem przypadku. Nie licząc studenckich marzeń pierwszy realny pomysł wyjazdu w ten przepiękny masyw górski pojawił się pewnego lipcowego wieczoru roku 1999, kiedy to rozbici namiotem na głównym grzbiecie Czarnohory spoglądaliśmy z Jackiem na nie tak odległe kolejne szczyty znajdujące się już po rumuńskiej stronie granicy. Nawet nie mogliśmy ich rozpoznać. Nazwy Pietros Budyjewski, Furatyk czy Farkaul nic nam nie mówiły, a przekroczenie granicy rumuńskiej zbywaliśmy wzruszeniem ramion. Jednak po kolejnych kilku latach udało się. Najpierw w dość mocnym zespole wyruszyliśmy na podbój Alp Rodniańskich, a następnie, bogaci we wcześniejsze rumuńskie doświadczenia postanowiliśmy rozprawić się z Karpatami Marmaroskimi. I…

  • CZECHY,  DOLNY ŚLĄSK,  KOTLINA KŁODZKA,  OKOŁOROWEROWO,  POLSKA,  REGIONY,  SPORT I PODRÓŻE,  TRENINGI ROWEROWE,  WARTO ZOBACZYĆ

    TOP 10 podjazdów rowerowych w Kotlinie Kłodzkiej i okolicy

    W dobie epidemii można zauważyć co rusz pojawiające się, głównie w serwisach społecznościowych, challenge-e typu 10 książek, 10 filmów, 10 płyt, które zostawiły ślad w życiu wielu ludzi. Trochę bawiąc się w taki challenge, a trochę ku zachęcie dla turystów rowerowych chciałem przedstawić 10 najciekawszych, moim subiektywnym zdaniem, podjazdów rowerowych w Kotlinie Kłodzkiej i okolicy, w tym na terenie Czech. Ktoś może powiedzieć, a cóż jest ciekawego w pedałowaniu pod górę. Może chociażby to, że podjeżdżając mozolnie pod górę w którymś momencie na pewno będzie zjazd, a uwierzcie mi na zjeździe przy prędkości ok. 70 km/h rowerem krosowym, czy trekingowym adrenalina naprawdę się podnosi. Co poza tym? Poza tym większość…

  • OKOŁOTREKKINGOWO,  REGIONY,  RUMUNIA,  SPORT I PODRÓŻE,  TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE,  Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE

    Cerkiewnym szlakiem Doliny Izy

    W kolejnym artykule traktującym o tematyce rumuńskiej chcieliśmy się skupić na nieodłącznym elemencie północnej Rumunii, czyli na sielskości z elementem cerkiewnym. Artykuł niniejszy zawiera dość dużą ilość fotografii, jak zresztą większość publikowanych, dlatego sugerujemy ich oglądanie poprzez wejście w zdjęcie i przejrzenie całej galerii. Tak się szczęśliwie składa, że tego typu atrakcji dostarczają nam wioski położone wzdłuż potoku Iza i znajdujące się w nich zabytkowe chaty, cerkwie, a nawet całe monastyry oraz spotykani ludzie. Dolina Izy jest kwintesencją Maramureszu, a część wsi znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Obrazki żywcem wyjęte z czasów monarchii Austro –Węgierskiej, szczególnie jeśli chodzi o wygląd obejść, stroje miejscowej ludności jak i język, w…

  • OKOŁOTREKKINGOWO,  REGIONY,  RUMUNIA,  SPORT I PODRÓŻE,  TOP,  TRENINGI I WYPRAWY GÓRSKIE,  Z PAMIĘTNIKA KIEROWNIKA- WSPOMINKI NIEROWEROWE

    Wędrówka grzbietem Alp Rodniańskich

    Budzę się przed szóstą. Jest już jasno. Nie ma co, trzeba wstawać. Wychylam głowę z namiotu i powoli gramolę się na zewnątrz. Nieopatrznie dotykam plecami mokrego od wewnątrz tropiku namiotu. O Boże, jak mokro i zimno. W dolinach zalega mgła, a koło nas pojawiają się pierwsze promienie słońca. Rosa zalega na trawie, przez co sandały mam mokre już po pierwszych krokach, kiedy trzeba pójść i się po prostu wysikać. Kolejne wyzwanie. Mycie w potoku. Zęby w trakcie mycia strzelają od lodowatej wody, ale daję radę. Nabieram jeszcze wody do gara i wracam do obozowiska. Nastawiam kawę. Powoli słyszę niemrawe ruchy w namiotach, ktoś wychyla głowę, ktoś po cichu mówi „…